Strona główna » Ziemkiewicz o nowym rządzie Tuska

Ziemkiewicz o nowym rządzie Tuska

Czym będzie się różnić druga kadencja Tuska od pierwszej? W pierwszej wyrzucano z pracy – np. w mediach, ale przecież nie tylko – za PiS. W drugiej wyrzucać się będzie, już się wyrzuca, za „odchylenie Schetynowskie”. I nie tylko wyrzucać się będzie, ale i wsadzać. Patrzcie państwo, dopiero co zajechała CBA pod gmach i przed kamerami wyprowadziła w kajdankach dwóch byłych bliskich współpracowników Grzegorza Schetyny z MSWiA. I jeszcze opowiedziała dziennikarzom, że to dopiero początek, sprawa jest rozwojowa, bo w tle są… no, no, tak bez nazwisk, osoby z pierwszych stron gazet. Ileż to krzyku, jazgotu i gęgania było na oburzonych salonach, kiedy ten straszny Jarosław Kaczyński „posyłał CBA za własnym koalicjantem”. A nasz ukochany przywódca nie za koalicjantem – na razie przynajmniej, bo czemu nie, gdyby i on zaczął podskakiwać – ale za własnym byłym najbliższym współpracownikiem. Który, mówiąc nawiasem, „aluzju paniał” i natychmiast zrobił się jeszcze grzeczniejszy niż dotąd, publicznie się ukorzył przed premierem i zapowiedział, że każdy jego wyrok przyjmie twardy, i każde stanowisko (towarzysz Stalin miał taki zwyczaj, że gościa planowanego do rozwałki czynił Ludowym Komisarzem do Spraw Transportu. Oczywiście pogłoska, że Schetyna ma zostać ministrem infrastruktury, nie ma i nie może mieć z tym nic wspólnego). Po czym, jak przystało na prawdziwego mężczyznę, który kończy – że tak się odwołam do bonmotu nowego lidera SLD – odegrał się na dwóch posłach opozycji, wygaszając im mandaty. A co?! Samiec alfa może w stadzie pawianów przestawić każdego innego samca, ale Schetyna nie jest jeszcze tym samcem, który może być tylko przestawiany, a sam przestawiać nie może. Przynajmniej na razie. Albo przynajmniej tak mu się wciąż wydaje.

Czym będzie się różnić druga kadencja Tuska? Sytuacja w kraju się poprawi. Skąd to mogę wiedzieć już teraz? Przez dedukcję, drogi Watsonie. Czy w czasie pierwszej kadencji poprawiła się nasza pozycja w Europie? Jako żywo. Na czym polegała ta poprawa? Na tym, że za Kaczyńskiego prasa europejska pisała o nas źle. A za Tuska – w superlatywach. Teraz czas na kraj i media krajowe. Za pierwszej kadencji różnie bywało, generalnie dobrze, ale zdarzały się wredne typy, które podważały, godziły w pryncypia etc. Teraz znikają jeden po drugim malkontenci i szczeliny, przez które docierali ze swoim nikczemnie antyrządowym przekazem do społeczeństwa. Czeka nas kadencja wypełniona samym czystym zachwytem mediów nad władzą – stal się leje, Kościół truchleje, rosną nowe drogi i inne inwestycje, Europa chwali, i w ogóle – superwiktory dla całego gabinetu.

Czym się będzie różnić nadchodząca druga kadencja Tuska od pierwszej? Tym, że Chińczycy będą nam mogli skoczyć. Co mogą nam tacy Chińczycy? Najwyżej przekląć. A jakie jest ich najgorsze przekleństwo? Państwo przecież wiedzą: „obyś żył w ciekawych czasach”. Nam, którzy poznajemy na własnej skórze całą historię III RP – od państwa kolonialnego do postkolonialnego i z powrotem – takie złorzeczenie to już przecież, że tak to ujmę potocznie, rybka.

Czym się jeszcze będzie różnić ta kadencja, kolejna kadencja wielkiego, zbiorowego Towarzysza Szmaciaka zwanego Platformą Obywatelską i jej przywódcy? Cóż, mam jedną nadzieję, cichą, ale uprawdopodobnianą codziennie danymi makroekonomicznymi i pomiarami parametrów biznesowych. Że będzie od poprzedniej znacznie krótsza. Co daj nam wszystkim jak najprędzej panie Boże na niebie. Amen za was (i za siebie).

http://niezalezna.pl/18480-ziemkiewicz-o-nowym-rzadzie-tuska






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334