Strona główna » Wolski: Euro 2012: mam ambiwalentne uczucia

Wolski: Euro 2012: mam ambiwalentne uczucia

- Drgnęło już w sondażach na korzyść PO. To przypomina mi jak 8 marca przynosi mąż kwiatek bitej żonie z okazji Dnia Kobiet i ona zapomina o wszystkim. Wszystko mu nagle wybacza – mówi Marcin Wolski, satyryk.

 Z jednej strony strasznie kibicuję polskiej drużynie, cieszę się z kibiców, z remisu i czekam na zwycięstwa. Cieszy mnie, że poznawana jest również polska historia, odwiedzane są muzea. To jest bezsporne. Ludzie poznają się, odwiedzają, goszczą i zmieniają się stereotypy. To się udaje również dzięki naszej oddolnej aktywności.

Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że w wypadku nawet ograniczonego sukcesu polskich piłkarzy, legitymację na dalsze rządzenie może dostać obecna ekipa. Drgnęło już w sondażach na korzyść PO. To przypomina mi jak 8 marca przynosi mąż kwiatek bitej żonie z okazji Dnia Kobiet i ona zapomina o wszystkim. Wszystko mu nagle wybacza. To jest psychologiczny mechanizm wyparcia. Przez speców od takiej roboty bezwzględnie wykorzystywany – podkreśla Wolski.

Not. Jarosław Wróblewski

http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/wolski:_euro_2012:_mam_ambiwalentne_uczucia_21747






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334