Strona główna » Wiosenna bujność PiS

Wiosenna bujność PiS

Wyszło w końcu szydło z worka i już wiemy, skąd bierze się niespotykana witalność PiS. Najtęższe autorytety moralne Trzeciej RP łamały sobie głowy, co jest z tą hydrą – jeden łeb urwiesz, to na jego miejsce miejsce drugi odrasta! Sam Jacek Żakowski chyba ze dwanaście razy głosił ostateczne rozwiązanie kwestii pisowskiej. I nic, jakby rzucał grochem o ścianę. Żadne proroctwa nie imają się narodu pisowskiego.

Jednak oliwa zawsze w końcu na wierzch wypływa. Dopiero niezawodny Ryszard Kalisz dokonał przełomowego kroku, a właściwie odkrycia. Otóż pisowcy znaleźli schronienie w partii rządzącej. Ale nie dość na tym, że się zadomowili w Platformie Obywatelskiej, to jeszcze umocnili się na zdobytym przyczółku do tego stopnia, że zablokowali Trybunał Stanu dla Kaczyńskiego i Ziobry. Grupa konserwatywna o mentalności - tak to nazwijmy - PiS-owskiej tego nie poprze. Pytanie, jak liczna jest ta grupa. Jej przedstawiciel, czyli minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, już to ogłosił – ujawnił Kalisz.

O, plemię żmijowe! Pomyśleć tylko – w samym Pałacu Sprawiedliwości uwili sobie zbójeckie gniazdo. Wiadomo, pod latarnią najciemniej. A nie trzeba było posłuchać Radosława Sikorskiego, który z przenikliwością godną oksfordzkiej szkoły dyplomacji już w 2007 roku sugerował wyrżnięcie tej watahy?! Do tej pory żyliśmy w ciemnocie niepomni czającej się grozy, gdyby nie wytrawny śledczy Kalisz. On pierwszy poczuł pismo nosem i poszedł za tropem. W PZPR, do której wstąpił w 1978 roku, żeby ją rozwalić od środka, zapewne nabrał praktyki w tropieniu wszelkich rewizjonizmów. I teraz zbiera owoce.

Przy tej okazji wystawił opinię partii Waldemara Pawlaka: - Panuje tam totalne niezrozumienie, bo ludowcy mają kiepskich prawników. Oni nie pojmują różnicy między przestępstwem a deliktem konstytucyjnym, który oznacza przekroczenie konstytucji lub ustawy, ale poprzez czyn niewyczerpujący znamion przestępstwa. Wiadomo, gdzie tam siermiężnym chłopom z ulicy Wiejskiej do Kalisza. Nikt nie miał wiekszej biegłości w odróżnianiu deliktów konstytucyjnych niż komuniści.

Śledczy Kalisz, który chociaż może wygląda jak postrach gospodyń domowych, ale swój rozum ma. W tym kontekście staje się oczywiste, że za dręczeniem ministra Grasia przez prokuraturę również stoją grupy pisowskie. Już dłużej nie da się ukryć, że prokuratura chociaż niezależna, jak wielokrotnie przekonywał premier Tusk, jest także pisowska, jak wielokrotnie sugerowała Gazeta Wyborcza. Ale jak można pogodzić pisowskość z niezależnością, to nawet najstarsi górale nie wiedzą. Musi się zebrać w tym celu trójstronna komisja porozumiewawcza z udziałem Gazety Wyborczej, rządu i Grzegorza Schetyny jako neutralnego rozjemcy.

Przedstawiciela grupy pisowskiej zdemaskowano niedawno w Biurze Ochrony Rządu przy okazji stawiania zarzutów zastępcy szefa tej instytucji, ściśle rządowej przecież. To jakaś plaga. Poseł Kalisz powinien rozejrzeć się trochę po swojej partii, też mogą się czaić grupy pisowskie. Nie tak znowu dawno odszedł stamtąd do Platformy Bartosz Arłukowicz, który deklaruje, że nie poprze wniosku o TS dla Kaczyńskiego. Sam się zatem zdemaskował, a przecież ten ohydny proceder mógł praktykować już w SLD. Trzeba więc przynajmniej po nim posprzątać, a nikt nie zrobi tego lepiej, niż wytrawny śledczy.

Pisowcy wyszli na ulice w Warszawie, napisała Gazeta Wyborcza. Także w Krakowie, Łodzi, Poznaniu. Ja wraz z moimi nikczemnymi kamratami wyjdę w niedzielę na ulice Gdańska. Silna grupa pojechała na Węgry wspierać tamtejszy rząd – też na pewno pisowski, przecież innego by nie wspierali. Pisowcy zebrali miliony podpisów za Telewizją Trwam, oni ponoć także zdominowali związek Solidarność, który zapowiada masowe protesty przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego. Jeden postępowy biskup uważa, że PiS-em zadymiony jest cały Episkopat. Pisowscy blogerzy nękają tefauenowskich dziennikarzy. Teraz jeszcze stworzyli piątą kolumnę w rządzie i partii Donalda Tuska. PiS nie dość, że jest wszędzie, to rośnie w górę, czyli w sondażach. Wygląda, że w Polsce nawet masoni nie umywają się do pisowców pod względem wpływów.

Z tego powodu należy zrewidować dotychczas obowiązujący pogląd na strukturę polityczną Platformy Obywatelskiej. Nie mają racji ci, według których partia ta dzieli się na następujące skrzydła: prawe, lewe oraz środkowe w osobie Stefana Niesiołowskiego. Nic podobnego. Platforma tak jak cała Polska dzieli się na skrzydło pisowskie oraz antypisowskie. To drugie skrzydło popiera Trybunał Stanu dla JK i ZZ; to pierwsze jest przeciw. Tułów stanowi prezes partii Donald Tusk.

On sam jeszcze nie wie, do której grupy należy. Dowie się z najbliższego sondażu. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest kryptopisowcem. Aczkolwiek bez swojej wiedzy i zgody.

http://wyborcza.pl/1,75248,11353767,Kalisz__Nie_starczy_glosow_na_Trybun...

http://niezalezna.pl/25336-wiosenna-bujnosc-pis






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334