Strona główna » Ustawa o dopalaczach, czyli bubel

Ustawa o dopalaczach, czyli bubel

Sklepy internetowe z dopalaczami i zwykli handlarze są poza zasięgiem policji, to efekt nowej ustawy o dopalaczach. Prawnym regulacjom dotyczącym dopalaczy brak rozporządzenia, na podstawie którego służby mogłyby dokonywać zakupu kontrolowanego. Dopalaczowy biznes przeniósł się do Internetu i zszedł do podziemia przestępczego. Pod dziesiątkami adresów WWW można z łatwością zamówić każdy dopalacz z dostawą do domu.

Wlaściciele witryn zarejestrowali spółki na Słowacji, gdzie dopalacze są legalne. Policja jest jednak przekonana, że w rzeczywistości środki odurzające rozsyłane są z Polski. Do udowodnienia tego niezbędny byłby zakup kontrolowany. Prowokacji takiej nie można jednak dokonać, bo przepisy stanowią, że szczegółową instrukcję, jak zorganizować taki zakup, opracuje minister zdrowia.

Na razie nie zapowiada się, by minister Ewa Kopacz ukończyła prace nad takim rozporządzeniem. Dopóki nie będzie tego dokumentu, nikt nie zdecyduje się zaryzykować, powiedziano „Dziennikowi” w Komendzie Głównej Policji.

Niezalezna.pl/Dziennik Gazeta Prawna






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334