Strona główna » Twarde dowody

Twarde dowody

Jakiś czas temu rozmawiałem z Aleksandrem Suworowem (tym od „Lodołamacza”) na temat możliwości zamachu w Smoleńsku, w który podówczas, przyznaję, powątpiewałem. Pisarz, były oficer GRU, odparł, że wprawdzie nie dysponuje żadnymi dowodami materialnymi, samo jednak zachowanie władz rosyjskich niezwykle uprawdopodabnia taką możliwość – niszczenie dowodów, błędy i fałszerstwa w śledztwie, polityka dezinformacyjna. Nie trzeba być znawcą literatury kryminalnej, żeby to zauważyć. Ktoś, kto nie ma sobie nic do zrzucenia, a wie, że choćby z powodów historycznych może być podejrzewany, zrobiłby wszystko, aby eliminować podejrzenia, nalegał na obecność międzynarodowych ekspertów, wyjaśniał każdą pojawiającą się wątpliwość i robiłby to z zachowaniem maksymalnej jawności.

Zrobiono dokładnie odwrotnie, przytulając polskiego premiera przekazano mu swoisty pocałunek śmierci.

Równocześnie jeśli liczono, że ludzie znudzą się i zapomną, to się pomylono. W sprawie smoleńskiej widać gołym okiem, że coraz więcej osób wychodzi ze stanu mentalnej katatonii, zadaje pytania, zaczyna posługiwać się elementarną logiką, uchodzącą do niedawna za oręż oszołomów. Sługusom władzy przychodzi wrzucać do worka z „ludem smoleńskim” publicystów niedawno od tego ludu bardzo odległych. A sondaże?

To prawda, w zamach wierzy zaledwie 20 proc. społeczeństwa. Zaledwie czy aż tyle? Trzeba przecież na taką deklarację niemałej odwagi. Zresztą odsetek ten nieustannie rośnie. W dodatku, jeśli zestawimy tę liczbę z 60 proc. obywateli, którzy nie wierzą Rosjanom, uważają, że ci ściemniają, kłamią i dezinformują, to dla obrońców raportu Millero-Anodiny powinien to być głos na trwogę. I niektórym faktycznie puściły nerwy.

Wprawdzie dla akolitów Tuska sejmowe wystąpienie premiera było dowodem jego siły i przejęcia ofensywy na froncie smoleńskim, ale dla każdego znającego historię zabrzmiało jak bełkotliwy spazm i próba odwrócenia kota ogonem, ignorując fakt, że jest to pies!

Porównanie żądania zwrotu wraku samolotu do hołdu wobec Rosyjskiej Dumy, a patriotów do targowiczan dowodzi, że albo mgr Tusk opuścił jakieś zajęcia, albo liczy, że reforma pani Hall odmóżdżyła już wszystkie pokolenia Polaków. Branicki zarzucający zdradę Kościuszce? Kto to ma kupić?

Na szczęście czas, w którym można było negować w czwartek, że jest czwartek, tylko dlatego, że tak orzekł PiS, bezpowrotnie minął.

Pozostaje coraz gorsze wrażenie. Władza wrzeszcząc, obrażając przeciwników (zupełnie jakby wirus trawiący od paru lat Niesiołowskiego dopadł jego szefa), odrzucając wszelkie wątpliwości dotyczące katastrofy smoleńskiej, nie odpowiadając na pytania, ignorując ekspertyzy i ekspertów zachowuje się, jakby była po stokroć winna. Albo śmiertelnie przerażona.

A może i jedno, i drugie.

http://niezalezna.pl/26986-twarde-dowody






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334