Strona główna » Tusk w coraz większych opałach w związku z pracą syna

Tusk w coraz większych opałach w związku z pracą syna

1.Gazeta Polska Codziennie opublikowała w ostatnim wydaniu sobotnio-niedzielnym tekst dotyczący interesów syna premiera Tuska z obecnie zbankrutowanymi liniami lotniczymi OLT Express, których właścicielem była Amber Gold 28-letniego Marcina Plichty.

Wyłania się z niego zupełnie inny obraz tych relacji, niż opisał to w wywiadzie dla Gazety Wyborczej sam Michał Tusk przed tygodniem.

Otóż okazuje się, że syn premiera Tuska już w listopadzie 2011 roku przeprowadził wywiad dla Gazety Wyborczej z Marcinem Plichtą właścicielem Amber Gold, a wcześniej napisał w tej gazecie kilka przychylnych artykułów o liniach OLT Express.

Musiał być w zażyłych stosunkach z Plichtą, bo po paru tygodniach od tego wywiadu (a więc najdalej na na początku roku 2012), zgłosił się już z propozycją daleko idącej współpracy z OLT Express stwierdzając, „że może być twarzą tych linii”, ba na uwagę samego Plichty „czy nie boi się reakcji ojca?”, stwierdził, „że zdanie ojca go nie interesuje i że chce budować swoją markę”.

Wtedy OLT Express złożyły mu propozycję współpracy, którą po paru dniach odrzucił, tłumacząc, że odradzała mu to rodzina.

A więc rozmowy z rodziną (najprawdopodobniej także z ojcem) na temat zatrudnienia w OLT Express, Michał Tusk prowadził już w styczniu 2012, a nie jak stwierdził w wywiadzie dopiero w czerwcu.

2. Jednak już w marcu propozycja zatrudnienia Michała Tuska w OLT Express wróciła, bo zarekomendował go Plichcie, sam prezes gdańskiego portu lotniczego.

Współpraca została nawiązana w połowie marca 2012. Dokładnie 15 marca została założona przez młodego Tuska firma Aviarail i to z nią OLT Express podpisało stosowną umowę.

Ba dopiero po tym fakcie Michał Tusk został zatrudniony w gdańskim porcie lotniczym. Otrzymał tę pracę bez konkursu w spółce samorządu województwa pomorskiego i przedsiębiorstwa Polskie Porty Lotnicze za 5,5 tysiąca brutto (a więc jak dla początkującego pracownika to bardzo duże wynagrodzenie), nie mając do tego przygotowania merytorycznego (z wykształcenia jest socjologiem).

Równoczesna praca dla linii lotniczych OLT Express (za 5,5 tys +VAT miesięcznie) i zatrudnienie w gdańskim porcie lotniczym to klasyczny konflikt interesów.

W porcie lotniczym Michał Tusk zajmował się pozyskiwaniem kontrahentów, a więc właśnie kolejnych linii lotniczych, a w OLT Express doradzał jak obniżyć koszty korzystania z infrastruktury lotniskowej w portach do których te linie latały czyli mówiąc, wprost działał na niekorzyść swojego pracodawcy.

3. Ale w tej sprawie pojawiają się fakty jeszcze bardziej kłopotliwe dla samego premiera Tuska. Otóż okazuje się, że Michał Tusk wiedział o „kontrowersjach” wokół Amber Gold już wtedy kiedy podpisywał umowę o współpracy z OLT Express czyli w połowie marca 2012.

Skąd miał tego rodzaju informacje, skoro w tym czasie nawałnica reklam Amber Gold w mediach i jej 13% gwarantowane zyski w oparciu o zakupy złota, przyciągały do jej biur setki klientów?

Ba w czerwcu 2012 roku kiedy nic nie zapowiadało kłopotów Amber Gold, Michał Tusk, po wielokroć rozmawiał z prezesem OLT Express o tym czy te linie lotnicze będą odporne, na ewentualną upadłość Amber Gold.

A więc na blisko 2 miesiące przed tym jak okazało się, że Amber Gold może mieć problemy ze zwrotem klientom ulokowanych w tej firmie oszczędności, syn premiera już pytał o konsekwencje upadłości tej firmy.

Trzeba więc postawić premierowi Tuskowi pytania czy przekazywał synowi informacje o spodziewanych kłopotach Amber Gold i dlaczego podobnych informacji nie przekazał drobnym ciułaczom, którzy także w czerwcu i lipcu powierzali tej firmie swoje oszczędności.

Premier Tusk w tej sprawie milczy do tej pory jak zaklęty ale interesy jego syna z Marcinem Plichtą, powodują, że jest on w coraz większych opałach.

http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/440063,tusk-w-coraz-wiekszych-opalach-w-zwiazku-z-praca-syna






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334