Strona główna » Terlikowski: Niech ktoś się dorzuci na korki dla dziennikarzy „Gazety Wyborczej”

Terlikowski: Niech ktoś się dorzuci na korki dla dziennikarzy „Gazety Wyborczej”

Już myślałem, że dziennikarze „Gazety Wyborczej” poszli po rozum do głowy i nie będą bronić sierpów i młotów czy czerwonych gwiazd. Nadzieję taką wzbudził we mnie tekst Ewy Milewicz i Jerzego Wójcika. Ale błyskawicznie wyprowadził mnie z błędu Rafał Zasuń, który uznał, że sierp i młot to nie to samo co swastyka, bowiem komunizm jest już martwy, a faszyzm nie.
„Komunizm jako ideologia jest martwy. Nikt dziś w jego imię na świecie nie rozstrzeliwuje burżujów, nie rozkułacza rolników, nie buduje łagrów. Jego symbole należą już tylko do historii, tak jak do historii przeszedł oparty na potwornym wyzysku chłopów Egipt faraonów, tak jak martwe jest imperium starożytnego Rzymu, odpowiedzialne przecież za śmierć i niewolnictwo milionów ludzi i zniszczenie tysięcy miast, tak jak martwa jest ideologia krucjat i Świętej Inkwizycji. Sierp i młot oraz czerwona gwiazda mają dziś dla większości ludzi na świecie taki sam ładunek emocjonalny jak rzymska wilczyca czy czapka frygijska - symbol rewolucji francuskiej. Czyli żaden. Niestety, nie da się tego samego powiedzieć o faszyzmie. Bandyci spod znaku swastyki wciąż biją ludzi o innym kolorze skóry, bądź innych poglądach, także w Polsce. Faszyzm wciąż ma sporą siłę przyciągania dla tysięcy ludzi w Europie, i a nienawiść i przemoc, którą niesie ze sobą jest groźna” - oznajmił Zasuń.

Czytając takie banialuki nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Komunizm nadal funkcjonuje bowiem w trzech krajach, jako ideologia państwowa, i we wszystkich tych miejscach nadal morduje, a przynajmniej prześladuje się w jego imię ludzi. Gdyby nie byli w stanie podać nazw tych państw Zasuniowi jego koledzy, to ja służę uprzejmie. Są to Kuba, Korea Północna i Chiny. Silne i nadal bojowo nastawione są także komunistyczne partyzantki, które mordują ludzi, choćby w Peru, a ruch lewacki odwołujący się do szczycących się czerwoną gwiazdą niemieckich czy włoskich terrorystów nadal święci triumfy w popkulturze. W Polsce najbardziej żywotne środowisko lewicy wydaje Lenina i nikt nie czyni mu z tego wyrzutów, choć gdyby ktoś wydał dzieła Hitlera stanąłby przed sądem.

Słowem komunizm nie tylko żyje, ale (niestety) ma się świetnie. W porównaniu z nim faszyzm jest szczątkowym zjawiskiem, które jest prześladowane przez wszystkie europejskie policje, a jego reprezentanci są nieustannie inwigilowani (często wręcz to służby zakładają dla nich organizacje, by je lepiej skontrolować). Nie ma na świecie państwa faszystowskiego, a popkultura nie gloryfikuje Eichmanna czy Goebbelsa (w odróżnieniu od Che Guevary czy morderców z Frakcji Czerwonej Armii). Słowem jeśli z jakiegoś powodu porównanie sierpa i młota ze swastyką jest nieadekwatne, to dlatego, że przecenia faszyzm, a nie docenia komuny. Rozumiem, że na szańcach walki z faszyzmem i nacjonalizmem stadionowym można tego nie dostrzec, ale wystarczy na chwilę wyjrzeć na zewnątrz, by zobaczyć, że świat jest inny. I że jeśli coś jest obecnie zagrożeniem to raczej lewactwo niż faszyści... I raczej moskiewskie postsowieckie marzenia, niż hitlerowskie sympatie.

Tomasz P. Terlikowski

http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski:_niech_ktos_sie_dorzuci_na_korki_dla_dziennikarzy_gazety_wyborczej_21760

 






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334