Strona główna » Terlikowski: Boże strzeż nas przed wolą mocy

Terlikowski: Boże strzeż nas przed wolą mocy

Za zamachami w Norwegii, w których zginęło 84 osoby ma stać zwolennik skrajnej prawicy, chrześcijański fundamentalista Anders Behring Breivik. To on – być może z kimś jeszcze – zastrzelił z zimną krwią 84 uczestników obozu młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy, i prawdopodobnie on przygotował zamach na okolica budynków rządowych w Oslo.

Ta informacja napawa grozą i zachęca do modlitwy. Pokazuje bowiem, że nawet tam, gdzie pozornie nic nie ma prawa się stać, diabeł działa. I prowokuje ludzi do straszliwych, okrutnych, bezsensownych działań. Najsmutniejsze jest jednak to, że człowiek, który przygotował te zamachy miał powoływać się na chrześcijaństwo, na wiarę. Na twitterze napisać miał on, że „Jeden człowiek wiary jest równy sile 100 tys. ludzi wierzących tylko w robienie interesów”... I choć wokół niego wiele jest wątpliwości (ot choćby taki drobiazg jak to, że na Facebooku znajdują się jego zdjęcia w stroju masońskim), to nie ulega wątpliwości, że jeśli rzeczywiście odwoływał się on do chrześcijaństwa, to było to chrześcijaństwo i konserwatyzm głęboko spaczone.

 

Uczeń Chrystusa nie może bowiem zabijać niewinnych. Jedynym wyjątkiem jest obrona własna (a w zasadzie najbliższych) i Ojczyzny. Każde inne zabójstwo jest niezgodne z tym, czego nauczał nas Jezus Chrystus. Chrześcijański fundamentalista, czyli ktoś kto przywiązany jest do fundamentów naszej wiary, nie może myśleć inaczej. Skrajnym niezrozumieniem postawy Zbawiciela jest również uznanie, że człowiek wiary jest jakoś silniejszy od 100 tysięcy ludzi wierzących w robienie interesów. Nie jest, bowiem człowiek wiary ma świadomość, że sam jest bezsilny. Jego moc jest w Chrystusie, a celem jest głoszenie Zbawienia... Jeśli zaś ktoś wiarę uznaje za moc, to niekoniecznie wierzy w Chrystusa, a bardziej w kogoś innego, kto jest całkowitym przeciwieństwem Jezusa Chrystusa.

 

I trzeba mieć tego pełną świadomość słuchając opowieści o „chrześcijańskim fundamentaliście”, który zamordował ludzi w Norwegii. Z chrześcijaństwem to nie miał on zbyt wiele wspólnego. A z prawicą tylko taką, która bardziej od Ewangelii czerpie z „woli mocy”. Ona zaś jest tak samo obca Ewangelii, jak postheglowska lewica czy ideologia postępu. I dlatego, jeśli czasem zdarza nam się ulegać fascynacji pogańską czy nietzscheańską prawicą, to należy modlić się, by Bóg od takiej pokusy wciąż nas uwalniał.

 

Tomasz P. Terlikowski

http://www.fronda.pl/opinie/czytaj/nazwa/terlikowski:_boze_strzez_nas_przed_wola_mocy






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334