Strona główna » Tajemnicze spotkanie Petelickiego

Tajemnicze spotkanie Petelickiego

Kolejne pytania jakie pojawiają się w związku ze śmiercią generała Petelickiego odsłania artykuł zamieszczony na niezaleznej.pl

Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, niedługo przed śmiercią gen. Sławomir Petelicki bawił się na imprezie w towarzystwie zaprzyjaźnionych biznesmenów zajmujących się m.in. handlem bronią.

Wśród zaproszonych gości były także osoby zajmujące czołowe miejsca w rankingach najbogatszych Polaków. Według relacji jednego z gości gen. Petelicki nie sprawiał wrażenia załamanego czy chorego. Huczne przyjęcie trwało kilka godzin – generał był w doskonałym humorze. Miał przy sobie broń, którą widziało wiele osób. Nikogo to nie zdziwiło, ponieważ generał praktycznie nie rozstawał się z pistoletem.

Prowadzący śledztwo warszawscy prokuratorzy założyli, że generał Petelicki popełnił samobójstwo. Miał zastrzelić się w garażu apartamentowca, w którym mieszkał z rodziną. Nie znaleziono jednak żadnego listu pożegnalnego, nikt także nie słyszał huku wystrzału, chociaż – jak ustaliła Niezależna.pl – na miejscu zdarzenia nie znaleziono tłumika.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura nie precyzuje, jaki dokładnie to był pistolet, ale wiadomo, że była to broń krótka, jeden z popularniejszych modeli pistoletów marki Heckler and Koch USP, wykorzystywany w jednostce GROM.

Warto zauważyć, że w zamkniętym pomieszczeniu, jakim jest garaż, huk musiał być spotęgowany. Ponadto z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że śmierć gen. Petelickiego nastąpiła ok. godz. 16, a jego ciało odnaleziono dopiero ok. godz. 18. Dlaczego przez dwie godziny nie zareagował ani jeden z lokatorów?

– Ustalamy, czy ktoś z mieszkańców coś widział lub słyszał. Choćby huk wystrzału – przyznaje Dariusz Ślepokura, który dodaje, że cały czas analizowane jest nagranie zarejestrowane przez kamery monitoringu. Także dla ustalenia, czy pomiędzy pojawieniem się w garażu gen. Petelickiego a odnalezieniem jego ciała ktoś inny przebywał w podziemiu.

Śledztwo w sprawie śmierci Sławomira Petelickiego wszczęto w poniedziałek, choć do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę. Także dopiero po dwóch dniach przeprowadzono sekcję zwłok. Najbardziej zaskakujące jednak jest to, że śledczy nadal nie wiedzą, z kim tamtego dnia rozmawiał telefonicznie twórca GROM. Jak dowiedziała się Niezalezna.pl, prokuratorzy do dziś nie wystąpili o billingi rozmów.

„Gazeta Polska Codziennie” ustaliła się, że według wstępnych wyników sekcji zwłok wojskowy przed śmiercią cieszył się doskonałym zdrowiem. Te ustalenia przeczą niektórym doniesieniom medialnym, które pojawiły się zaraz po znalezieniu ciała byłego dowódcy GROM. „Generał Petelicki cierpiał na chorobę Alzheimera. Nie chciał być ciężarem dla rodziny” – taki scenariusz kreśliło wielu dziennikarzy, tłumacząc przyczyny samobójczej śmierci założyciela GROM. Tymczasem żadne z dotychczasowych ustaleń nie potwierdzają wersji choroby generała.

– Nie wierzę w to, że Sławek popełnił samobójstwo. Miał plany na przyszłość, miał wyjechać za granicę – podkreśla jeden ze znajomych gen. Petelickiego.

http://niezalezna.pl/30166-tajemnicze-spotkanie-petelickiego






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334