Strona główna » Sprawa doktora G. - granice przyzwoitości

Sprawa doktora G. - granice przyzwoitości

Wyrok na słynnego doktora G. stał się przyczynkiem do zmasowanego ataku na twórców czwartej RP. Nie byłby w tym nic dziwnego, gdyby nie skala ataku, a także jego wątpliwa jakość.

Przy okazji dyskusji zatracono wszelkie granice przyzwoitości.

I tak w programie Minęła Dwudziesta:

Granicę przyzwoitości przekroczył adwokat Piotr Schramm, który uznał, że „dowód wdzięczności” wręczony po operacji niekoniecznie jest łapówką.

Prof. Piotr Kuczyński, który uważa, że wprawdzie śledczy nie posłużyli się metodami stalinowskimi, ale ich działania są żywcem wzięte z systemu totalitarnego.

Dla pana profesora działania doktora G. zasługują na szczególne potraktowanie z racji niskiej szkodliwości czynu.

Przedstawiciel SLD Jerzy Wenderlich , który zupełnie zapomniał jakie grzeszki ma na sumieniu to ugrupowanie o korzeniach komunistycznych i perorował o haniebnych przesłuchaniach w nocy tudzież dziennych aresztowaniach w trakcie pracy.

Wreszcie przedstawiciel PO Andrzej Halicki, który chciałby posadzić na ławie oskarżonych oficerów CBA za nadanie kryptonimu sprawie doktora G. „Doktor Mengele”.   

A.Ch.   






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334