Strona główna » Sesja Rady Miasta, czyli o SPGK

Sesja Rady Miasta, czyli o SPGK

W dniu 4 września 2012 r. na XXIX sesji Rady Miasta Sanoka radni podjęli uchwałę o reorganizacji Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. poprzez wyłączenie z jej struktur i utworzenie w postaci osobnych spółek: Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania sp. z o.o. i Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji sp. z o.o. Za uchwałą głosowało 14 radnych, przeciwko było 4 (w tym wszyscy radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości), od głosu wstrzymało się 2 radnych.

Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja. Radni zgłosili wiele pytań i wątpliwości. Wyrażali zaniepokojenie tym, że mimo kilkakrotnych próśb nikt nie chce im przedstawić umowy spółki, dopytywali o pozytywne i negatywne konsekwencje zarówno podjęcia wnioskowanej uchwały, jak i jej niepodjęcia, prosili (bezskutecznie) o przedstawienie szacunkowego wzrostu kosztów zarządzania holdingiem oraz o program bardziej agresywnych działań zewnętrznych (komercyjnych) w celu poszerzenia zakresu działalności i utrzymania zatrudnienia.

Byli też radni, którzy wypowiadali się zdecydowanie przeciwko proponowanym rozwiązaniom. Wojciech Pruchnicki uznał, że jest to kolejny krok w kierunku utraty przez miasto wpływu na gospodarkę komunalną. Około pół roku temu Rada Miasta pozbawiła się prawa wglądu w umowę spółki SPGK – wgląd w nią ma tylko burmistrz; teraz rada ma podjąć uchwałę nie znając umów nowopowstałych spółek. Na podstawie ekspertyzy zewnętrznej firmy konsultingowej dostarczonej radnym uznał, że wybrana metoda prowadzi ostatecznie do prywatyzacji – dotyczy to zwłaszcza Zakładu Oczyszczania Miasta. Radni wyrażali też zaniepokojenie podejmowaniem działań przez władze miasta z pominięciem Rady Miasta: pierwsze działania w kierunku przekształceń nastąpiły w kwietniu br. bez wiedzy nawet prezydium Rady, a poddano je pod głosowanie dopiero w czerwcu br., znienacka, bez żadnych materiałów wyjaśniających. Dopiero po interwencji przewodniczącego Jana Oklejewicza Rada otrzymała wyjaśnienia w sprawie planowanych przekształceń. Radni podkreślali, że SPGK nie ma problemów finansowych; opłacalność jego działalności zależy od władz miasta, które jest głównym dłużnikiem spółki. Radny Andrzej Chrobak podkreślił, że celem ustawy o utrzymaniu porządku w gminach jest wejście do małych miast i gmin dużych podmiotów, które „wykończą” podmioty małe i wówczas podyktują ceny dumpingowe, a potem podniosą ceny za usługi, które mieszkańcy będą musieli je płacić. Podał, także przykład prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy, który nie zamierza słuchać dyktatu ustawy i nie będzie organizował przetargu na „usługi śmieciowe”.

W dodatku informacje o bezkosztowym utworzeniu i działaniu spółek brzmią mało wiarygodnie. Prezes Bartkowski utrzymuje, że kierownicy obecnych zakładów poprowadzą spółki córki bez zmiany nazewnictwa stanowisk i bez wzrostu pensji.

Za przyjęciem proponowanej uchwały z ogromnym zaangażowaniem przekonywali wnioskodawcy. Burmistrz Wojciech zapewnił, że wszelkie zmiany w obrębie spółki będą podlegać akceptacji burmistrza. Ustawa, która wchodzi w życie 1 lipca 2013 r., wymusza organizowanie przetargów na świadczenie usług w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminie, i zakłada brak preferencji dla spółek komunalnych startujących w tych przetargach (Jacek Gomułka z Urzędu Miasta stwierdził, że jeśli spółka wyłoniona z SPGK nie okaże się konkurencyjna i przegra przetarg, SPGK utraci zdolność prowadzenia gospodarki odpadami). Burmistrz podpisał protest miast polskich przeciwko tej tzw. ustawie śmieciowej, ale uważa, że skoro takie prawo zostało uchwalone, należy się do niego stosować. Zaapelował, żeby dać szansę spółkom na startowanie w przetargach, zaś wiceburmistrz Ziemowit Borowczak podkreślał, że ustawa nakłada kary finansowe za niepodjęcie nakazanych działań.

Prezes SPGK Czesław Bartkowski przyznał, że ustawa o utrzymaniu porządku w gminach wywołała wiele kontrowersji – zwłaszcza zapis o przetargach. Oparta jest ona o dyrektywę unijną, która stwarza możliwość przetargu, ale nie zobowiązuje do niego. Natomiast polska ustawa dostosowująca nasze przepisy do norm unijnych stwarza już obowiązek przeprowadzania przetargów. W obecnym stanie SPGK nie ma szans startować w przetargach poza miastem Sanok, np. w okolicznych gminach. Sensem utworzenia spółek jest przejrzystość i czytelność wzajemnych rozliczeń między nimi, niemożność przenoszenia kosztów. Cały majątek trwały pozostanie przy spółce matce, do spółek tworzonych przejdzie tylko majątek ruchomy. Prezes Bartkowski zapewnił, że obawy o prywatyzację są bezpodstawne, a pracownicy przejdą do nowoutworzonych zakładów pracy na dotychczasowych warunkach – będą im to gwarantować zapisy w postanowieniach końcowych regulaminu pracy (jednak dotychczasowy regulamin pracy – jak mówił potem Andrzej Szall - został pracownikom wypowiedziany). Umowa spółki, o wgląd do której nie mogą doprosić się radni, powstanie dopiero na końcu, ale będzie podlegać zmianom w zależności od sytuacji (ograniczonym jedynie z tytułu stosowania cen urzędowych i ustawy o gospodarce komunalnej). Holding, który powstanie, będzie składał się ze spółki-matki (w skład której wchodzić będzie Zakład Wodociągów i Zakład Ciepłowniczy) oraz ze spółek podległych, czyli powstałych w ramach rozpoczynanych właśnie przekształceń( Zakład Dróg Miejskich sp. z o.o. powstanie w dalszej perspektywie).

Po wysłuchaniu wypowiedzi burmistrza i prezesa Bartkowskiego pani Maria Skoczyńska (radna poprzedniej kadencji), występująca – jak sama określiła – w imieniu mieszkańców Sanoka, podsumowała, że miasto nie będzie mieć żadnej gwarancji zapewnienia nowoutworzonym spółkom wygranej w przetargach ani też utrzymania w nich zatrudnienia, a posiadanie 49 % udziału w spółkach pozbawia miasto jakiegokolwiek wpływu na podejmowane w nich decyzje.

Wojciech Petryk, członek Rady Nadzorczej SPGK z ramienia załogi, kierownik Oczyszczalni Ścieków, skarżył się przede wszystkim na ogromne opóźnienia w dostępie załogi SPGK do informacji o dokonywanych w przedsiębiorstwie przekształceniach – załoga otrzymała je zaledwie tydzień wcześniej. Ujawnił, że głównym dłużnikiem zakładu jest Urząd Miasta, który zamawia przewozy, ale zalega z płatnościami za nie, „i są to kwoty niebagatelne”. Jeśli chodzi o konsekwencje dokonywanych przekształceń, podał przykład Krosna, gdzie 51 % udziałów w spółce powstałej wskutek podobnych przekształceń uzyskała firma niemiecka, która zwolniła część pracowników, a miasto nie ma już w tej sprawie nic do powiedzenia.

Wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie NSZZ „Solidarność” w Krośnie Andrzej Szall wyjaśnił, że obawy pracowników SPGK o ich miejsca pracy biorą się stąd, że załodze wypowiedziano najpierw zakładowy układ pracy, a wkrótce potem regulamin pracy. NSZZ „Solidarność” postuluje zawarcie układu zbiorowego, żeby uspokoić te obawy. Związek jest zainteresowany obniżaniem kosztów, ale także tym, żeby były one realne. Obecnie ten przepływ kosztów jest, jego zdaniem, bardzo czytelny. A. Szall wyraził zaniepokojenie tym, że organ założycielski spółki (czyli miasto), mając 49% udziałów w spółce, nie będzie mógł decydować o jej losach. W przypadku wygrania przetargu przez spółkę zewnętrzną, a nie przez spółkę-córkę miasto będzie musiało respektować wyniki przetargu i rozwiązać spółkę-córkę.

Wreszcie przewodniczący Zarządu NSZZ „Solidarność” w SPGK Piotr Biodrowicz przywołał przykład „Autosanu”, Sanockiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, Beef-Sanu, w których podobne przekształcenia – zawsze zgodne z prawem – doprowadziły do upadku tych przedsiębiorstw. Ocenił, że ścieżka przekształceń wybrana w przypadku SPGK jest prawnie dopuszczalna, ale najgorsza z możliwych.

Niestety, te niepokojące słowa i uzasadnione obawy nie przekonały radnych, którzy 14 głosami podjęli wnioskowane uchwały, mimo że – poza obietnicami – nie uzyskali żadnych gwarancji utrzymania zatrudnienia w nowopowstałych spółkach czy kosztów ich funkcjonowania na dotychczasowym poziomie, a także wpływu miasta na ich działalność. Pozostaje tylko nadzieja, że będą mieć odwagę przyznać się do odpowiedzialności za swoją decyzję także w przypadku ziszczenia się czarnych scenariuszy: wzrostu opłat za usługi komunalne czy zwolnień pracowników w nowopowstałych spółkach.

Agnieszka Szczepańska






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334