Strona główna » Piotr Zaremba: w poniedziałek jesteście liberałami, we wtorek socjałami. Liczy się jedno: nieznośna Polska musi zniknąć

Piotr Zaremba: w poniedziałek jesteście liberałami, we wtorek socjałami. Liczy się jedno: nieznośna Polska musi zniknąć

Zabawna obserwacja związana z debatą o Unii Europejskiej. Która przynajmniej w Polsce bardziej niż debatę przypomina wściekłą kanonadę wymierzoną w tych, którzy ośmielają się mieć odmienne zdanie. Ba tych, co nie wykazują dostatecznego entuzjazmu.

Ta kanonada osłabła trochę, przycichła, po piątkowym szczycie Unii. Dlatego, bo trudno ocenić klarownie jej wynik. Nikt nie ugrał wszystkiego, środowiska stawiające na szybką federalizację też są trochę rozczarowane, nie wiemy, co tak naprawdę wyniknie z tworu nazywanego „fiscal compact”. Ale naturalnie spór nie znika. Czekamy tylko na jego kolejne fazy.

Oto piątkowa „Rzeczpospolita” zderzyła tekst Jarosława Kaczyńskiego z tekstem Janusza Palikota. Skoro tego nie uzgodniła, ma kolejne teksty prezesa PiS z głowy, i chyba o to tak naprawdę chodziło. Można było zamiast tego powiedzieć: nie zawracaj nam pan głowy, już chyba to byłoby bardziej uprzejme.

To zestawienie wpisuje się w obecną politykę PO; przedstawić z jednej strony Kaczyńskiego i prawicę, a z drugiej Winiarza z Biłgoraja jako dwa ekstrema, między którymi dobrych i mądrych wyborów dokonuje nasza rozsądna, umiarkowana władza.

Ale wczytałem się w oba teksty. Kaczyński starał się wypowiadać z umiarem, na sojusznika przeciw niemieckim koncepcjom przywoływał nawet szefa Komisji Europejskiej Barroso. Czy to stanowisko jest w pełni spójne? Nie sądzę. Ale trudno się w nim dopatrywać jakiegokolwiek ekstremizmu.

Na tym tle Palikot odgrywa rolę jaka jest jego udziałem od dłuższego czasu: z jednej strony błaznującego maksymalisty, z drugiej jednak człowieka testującego kierunki, które są pożądane dla establishmentu, nawet jeśli główne centra władzy i opinii prezentują je ostrożniej. Pokazuje to już tytuł tekstu: „Suwerenność to tylko retoryczna figura”.

Najzabawniejszy jednak wydał mi się fragment, w którym Palikot broniąć Sikorskiego, ganił go jednak za niedostatecznie federalistyczny ton zaprezentowany w Berlinie. Winiarz trafnie zauważył, że hasło pozostawienia państwom narodowym podatku VAT jest trochę spóźnione, kiedy już w tej chwili Unia decyduje przynajmniej o stawkach minimalnych (co ostatnio stało się w Polsce źródłem kłopotów choćby dla rynku księgarskiego).

Ale równocześnie szefa MSZ łagodnie skarcił:

„Mimo to zarówno w Berlinie jak i potem bronił konkurencji podatkowej pokazując, że w głębi duszy ciągle jest neoliberalnym narodowym egoistą. W tym, że państwa członkowskie konkurują między sobą o przyciągnięcie inwestycji, nie ma oczywiście nic złego. Niech to jednak będzie konkurencja jakością a nie ceną”.

No jeśli chęć przyciągania na swoje tereny inwestorów liberalnym opodatkowaniem to egoizm (czy może nacjonalizm) to jak nazwać postawę przeciwną, czyli Palikotowową? Chciałbym też zobaczyć sukcesy Palikota biznesmena, który zachwalać nagle zaczyna ujednolicone ceny, a postanawia wygrywać w interesach jedynie jakością. Z punktu widzenia ekonomii to w wersji łagodnej teza ryzykowna. W wersji prawdziwej to nonsens.

To tak naprawdę pokazuje, że w tak zwanej tematyce europejskiej nie liczy się coś takiego jak interes. I że znikają wszelkie poprzednie tożsamości - na przykład w przypadku Palikota - twardego ekonomicznego liberała. Liczy się projekt czysto ideologiczny. Jeśli wymaga on poświęcenia w innych dziedzinach, tacy ludzie jak Winiarz z Biłgoraja są na nie gotowi.

Przecież chodzi przede wszystkim o to aby uwolnić nas od nieznośnego balastu polskości. To samo dotyczy innych środowisk euroentuzjastycznych: w poniedziałek liberalnych, we wtorek socjalnych, ale zawsze tak dobierających argumenty aby dowieść, że ta nieznośna Polska musi zniknąć, jako pojęcie polityczne nie geograficzne, jak najprędzej.

http://wpolityce.pl/dzienniki/jeden-taki/19601-piotr-zaremba-w-poniedzialek-jestescie-liberalami-we-wtorek-socjalami-liczy-sie-jedno-nieznosna-polska-musi-zniknac






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334