Strona główna » Piotr Babinetz o decyzji KRRiT

Piotr Babinetz o decyzji KRRiT

Andrzej Chrobak:  Panie pośle, dlaczego PiS uparcie broni Telewizji Trwam skoro KRRiT nie przyznała miejsca ww. telewizji tylko z powodów ekonomicznych? Podobno TV Trwam nie jest w stanie podołać finansowo przedsięwzięciu.

Piotr Babinetz: W trakcie prac komisji dyrektor Fundacji Lux Veritatis pani Lidia Kochanowska wyraźnie stwierdziła, że Telewizja Trwam posiada środki częstokroć większe niż nadawcy, którym przyznano miejsce na multipleksie bez zmrużenia oka. Co więcej, TV Trwam dysponuje odpowiednim sprzętem, kadrą i programem. Z jednej strony przez lata mówi się o imperium ojca Rydzyka, a teraz stawia się zarzuty o niewydolność finansową. Delikatnie mówiąc - hipokryzja.

A.Ch.: Panie pośle w czym rzecz? Przecież Telewizja Trwam może nadawać nadal na tych samych zasadach.

P.B.: Krajowa Rada powinna stać na straży pluralizmu mediów. Tymczasem można odnieść wrażenie, że jednymi hołubionymi stacjami są te, które propagują światopogląd liberalny. Odbiorca w Polsce powinien mieć możliwość wyboru szerokiej oferty programowej. Wolność wypowiedzi powinna być także brana pod uwagę. Dlaczego widzowie Trwam mają być dyskryminowani?

A.Ch.:  KRRiT w większości składa się członków obecnej koalicji rządzącej.

P.B.:  Nie jest tak do końca. Rada składa się z pięciu członków. Dwóch z nich reprezentuje PO, następnych dwóch SLD, a PSL ma jednego członka i to właśnie on jako jedyny wstrzymał się od głosu w kwestii przyznania miejsca na multipleksie Telewizji Trwam. Odwołanie od negatywnej decyzji wydanej przez KRRiT nastąpiło w połowie roku 2011. Przez sześć miesięcy członkowie Rady nie znaleźli chwili czasu, żeby przyjrzeć się argumentom pokrzywdzonej telewizji .

A.Ch.: Jakie działania podjęli państwo w celu obrony prawa Polaków do różnorodności programowej?

P.B.:  Posłowie PiS doprowadzili do zwołania posiedzenia Komisji  Kultury i Środków Przekazu w celu wysłuchania przedstawicieli telewizji Trwam. W momencie kiedy padła propozycja zajęcia stanowiska przez komisję,  jej przewodnicząca Iwona Śledzińska – Katarasińska przerwała obrady.  Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku wspólnego posiedzenia ww. komisji wraz z Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Działania KRRiT w zakresie przyznawania miejsc na multipleksie powinien zbadać NiK.

A.Ch.: Dlaczego Pan tak sądzi?

P.B.:  Od strony biznesowej jest to blokowanie wolnego rynku. Był taki moment, kiedy Kino Polska zrezygnowało z miejsca na multipleksie i co się dzieje? Bez konkursu przyznaje się to miejsce telewizji Polo TV nadającej disco polo. Co więcej, na multipleksie miejsce znajdują spółki producenckie powiązane z głównymi nadawcami prywatnymi. Są nimi ATM zależna od Polsatu i Stawka powiązana z TVN.

A.Ch.: Telewizji Trwam pozostaje jeszcze droga sądowa.

P.B.: Tak, ale nawet jeżeli jedyna katolicka telewizja wygra przed sądem, to miejsca na multipleksie będą już zajęte. Zwycięstwo moralne, ale biznesowo ogromne ograniczenie. Obecnie Telewizja Trwam dociera do 20-25% Polaków. Siły liberalne chcą, aby tak pozostało. Decydujący może tu być głos widzów, którzy masowo podpisują apel skierowany do przewodniczącego KRRiT Jan Dworzaka z żądaniem przyznania miejsca na multipleksie Telewizji Trwam. Swoją droga przykre jest to, że człowiek wywodzący się ze środowiska katolicko-narodowego, jakim jest Jan Dworak, opowiada się po stronie sił jawnie dyskryminujących znaczną część społeczeństwa polskiego.






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334