Strona główna » Oddział Celny w Sanoku do likwidacji?

Oddział Celny w sanoku do likwidacji?

W związku z planowaną przez Ministerstwo Finansów likwidacją Oddziału Celnego w Sanoku, w dniu 8 kwietnia br. odbyło się spotkanie otwarte w Urzędzie Miasta w Sanoku.

Przybyli nań licznie sanoccy przedsiębiorcy i pracownicy sanockiego Oddziału Celnego, a także poseł na Sejm RP Bogdan Rzońca oraz podkarpaccy samorządowcy: radny powiatu sanockiego Tadeusz Nabywaniec, burmistrz Sanoka Wojciech Blecharczyk, wójt gminy Sanok Anna Hałas, i burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne Henryk Sułuja. Posła na Sejm RP Piotra Babinetza reprezentowała przedstawicielka jego biura Agnieszka Szczepańska.

Celem spotkania było omówienie działań mających na celu utrzymanie Oddziału Celnego w Sanoku. Jego likwidację z dniem 1 czerwca br. przewiduje bowiem projekt rozporządzenia Ministra Finansów z 4 marca 2013 r. Zadania związane z obsługą obrotu towarowego oraz deklaracji podatku akcyzowego z tytułu nabycia samochodów osobowych przejęłyby Oddziały Celne w Krośnie i Krościenku. W Sanoku utrzymano by przejściowo urzędowe miejsce dokonywania odpraw celnych. Funkcjonariusze celni z sanockiego oddziału (7 osób) mają zostać przeniesieni docelowo do granicznego Oddziału Celnego w Krościenku.

Argumenty przemawiające za likwidacja Oddziału w Sanoku przedstawiła zastępca dyrektora Izby Celnej w Przemyślu Jadwiga Zenowicz. Powołała się na ustawę o finansach publicznych, która zobowiązuje administrację do działania oszczędnego i efektywnego (przy okazji nasuwa się tu pytanie, jak do tych oszczędności ma się wypłacona w ub. roku szefowi Izby Celnej w Przemyślu Piotrowi Danielowi nagroda w wysokości 40 tys. zł?). Również raporty NIK mają zalecać koncentrację jednostek służby celnej i rozdział czynności w poszczególnych jednostkach, aby zapobiec korupcji. Zakłada się także przejście w dużym stopniu na obsługę celną w formie elektronicznej oraz stosowanie procedur uproszczonych i korzystanie z usług agencji celnych.

Jednakże dane statystyczne, które zaprezentowała pani dyrektor Zenowicz na poparcie twierdzeń o sukcesywnym zmniejszaniu się obciążenia pracą sanockich celników, nie są przekonujące – można uznać, że utrzymuje się poziom ok. 8 tys. załatwianych rocznie spraw, który ulega niewielkim wahaniom. Dla porównania warto dodać, że tym samym rozporządzeniem Ministra Finansów zlikwidowany ma także zostać Oddział Celny we Władysławowie, który prowadzi rocznie… 110 spraw.

Przeciwko ślepej wierze w statystyki zaprotestował burmistrz Sanoka Wojciech Blecharczyk, który zaproponował też szeroką współpracę ze strony miasta Sanoka w celu utrzymania tu Oddziału Celnego. Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne Henryk Sułuja, występujący w imieniu Związku Bieszczadzkich Gmin Pogranicza, wskazywał na specyfikę terenu Bieszczad: jest to obszar słabo zaludniony, ale rozległy, który wskutek obecnie prowadzonej polityki szybko się pauperyzuje. Istotna jest dostępność instytucji, ponieważ przekłada się na koszty funkcjonowania podmiotów gospodarczych.

Ten właśnie temat podjęli przedsiębiorcy obecni na spotkaniu. Robert Hnat, świadczący usługi transportowe na terenie UE i Ukrainy wskazał, jak wzrosną koszty w związku z wydłużeniem czasu dokonywania odprawy celnej, jeśli zostanie ona przeniesiona np. do Krosna: transport towaru z Sanoka do Lwowa może trwać nawet 3 dni (przy uwzględnieniu kilkunastogodzinnych kolejek TIR-ów na granicy). W tym czasie można dowieźć towar do Londynu. Likwidacja oddziałów celnych uderzy w całą rozległą branżę transportową w Polsce.

Inny sanocki przedsiębiorca, od lat świadczący usługi w zakresie rezonansu magnetycznego, wskazywał, że oczekiwanie na sprowadzenie części serwisowych do tego urządzenia przez Oddział Celny w Sanoku zajmowało mu 3 dni, a przez Izbę Celną w Przemyślu – 2 tygodnie. Każdy dzień zwłoki oznacza dla niego kilka tysięcy zł straty, a kłopoty z dostawą części wpłyną na wysokość zawartych przez niego kontraktów.

Zarzucano, że decyzja o likwidacji Oddziału Celnego w Sanoku została podjęta wyłącznie na podstawie technokratycznych wyliczeń, bez uwzględnienia wysokich kosztów społecznych, jakie ona spowoduje. Wskazywano, że torpeduje ona starania samorządowców ściany wschodniej, którzy zabiegają o inwestycje. Np. japoński koncern TRI Poland, który zdecydował się zainwestować w Zagórzu, zrobił wcześniej dokładne rozeznanie w terenie w kwestii m.in. możliwości dokonywania na miejscu odprawy celnej.

Poseł na Sejm RP Bogdan Rzońca wskazywał, że państwo powinno służyć przedsiębiorcom, troszczyć się – zwłaszcza w czasach kryzysu – o utrzymanie każdego miejsce pracy, także tej w formie samozatrudnienia. Tymczasem proponuje się likwidację wszystkiego, co się da; człowiek wydaje się jedynie zbędnym kosztem, zaś władze działają na zasadzie „kopiuj i wklej”, bezmyślnie powielając najprostsze rozwiązania, bez namysłu nad ich sensem i ceną.

Ostatecznie uczestnicy spotkania uzgodnili, że każdy na miarę swoich możliwości podejmie działania mające na celu zmianę projektu rozporządzenia Ministra Finansów likwidującego Oddział Celny w Sanoku.

(inf. wł.)






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334