Strona główna » O tani gaz walczy Unia, a nie polski rząd

O tani gaz walczy Unia, a nie polski rząd

Gazprom do końca roku ma zwrócić europejskim klientom około miliarda euro w ramach uzgodnionej obniżki cen gazu. Na początku br. oddał już blisko 2 mld euro, nie powstrzymało to jednak Komisji Europejskiej przed wszczęciem antymonopolowego dochodzenia przeciwko Rosjanom. KE chce w ten sposób spowodować obniżkę cen rosyjskiego gazu.

Komisja Europejska podejrzewa, że powodem utrzymywania się wysokich cen rosyjskiego gazu w Europie Środkowo-Wschodniej (m.in. w Polsce) jest nadużywanie przez Gazprom dominującej pozycji na rynku. Według KE takie praktyki zagrażają bezpieczeństwu dostaw gazu do konsumentów w całej Europie. Dlatego podjęto kroki, by temu przeciwdziałać.

Kolejny raz Unia Europejska staje do walki z Rosjanami w obronie polskiego rynku gazu. W 2010 r. rząd Donalda Tuska chciał przedłużyć umowę z Gazpromem aż do 2037 r., ale po interwencji KE odstąpiono od tego planu. Niestety, polska strona zaakceptowała w umowie wyśrubowane ceny i w tej chwili płacimy za gaz jedne z najwyższych stawek w Europie.

Gazprom nie zamierza rezygnować ze swojej pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej, dlatego próbuje obłaskawić unijnych komisarzy. Zawarł porozumienia o obniżce cen z niektórymi partnerami z Europy Zachodniej. W pierwszym kwartale br. zwrócił im 1,9 mld euro, z których skorzystała głównie włoska firma ENI. Teraz Rosjanie zapowiedzieli wypłatę kolejnego miliarda euro, którego największa część trafi do niemieckiej spółki E.ON.

Rosyjski gigant nie zamierza być tak uprzejmy wobec Polski. Mimo iż ceny gazu uzgodnione przez polski rząd należą do najwyższych, Gazprom nie zamierza ich obniżać. Podobnie traktuje Ukrainę – zapowiedział niedawno, że nie planuje obniżki cen dla tego kraju co najmniej do 2015 r. Takie stanowisko Rosjan zmusiło polską stronę do złożenia wniosku w Trybunale Arbitrażowym, który ma rozstrzygnąć spór o cenę rosyjskiego gazu.

Podobne wnioski, złożone m.in. przez Niemców, doprowadziły do ugody i wspomnianej obniżki cen dla niektórych krajów. W wypadku Polski na to się nie zanosi. Gazprom prawdopodobnie nie chce obniżyć nam ceny, bo po uruchomieniu gazociągu Nord Stream na znaczeniu traci tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę i Polskę. Dzięki rurze pod Bałtykiem dostawy gazu do Niemiec i Europy Zachodniej nie będą zagrożone, nawet gdy Rosjanie zakręcą kurek Gazociągu Jamalskiego. Prawdopodobnie gotowi są to zrobić, a pretekstem do takiego kroku może być niekorzystne dla Gazpromu rozstrzygnięcie arbitrażu. Gdyby trybunał zakwestionował ceny uzgodnione w umowie z polskim rządem, Rosjanie mogą przestać ją wypełniać i po prostu wstrzymają dostawy.

W tej sytuacji antymonopolowe działania UE wydają się stwarzać szanse na obniżenie cen rosyjskiego gazu. Rosjanom zależy na dobrych kontaktach z Komisją Europejską, bo unijne kraje są dla nich zbyt cennym rynkiem, dlatego muszą szukać kompromisu.

http://niezalezna.pl/32795-o-tani-gaz-walczy-unia-nie-polski-rzad






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334