Strona główna » Miszmasz na sobotę, czyli co słychać w przedszkolu Donalda Tuska

Miszmasz na sobotę, czyli co słychać w przedszkolu Donalda Tuska

Ponieważ dzień dziecka nadciąga wielkimi krokami, politycy postanowili pokazać, jak im blisko do najmłodszych. Na przykład Sławuś uwielbia wymienianki. Twierdzi, że jedyny cenny zegarek, jaki ma, dostał od rodziny. I właśnie ten zegarek pożyczył koledze, a tamten pożyczył mu na tydzień swój. Ciekawe co powiedział funflowi Sławuś: „Dasz ponosić?”

*

Sławuś Nowak lubi zabaweczki, ale już wpisywać je w oświadczenie majątkowe niekoniecznie. Po tym, jak minister uzupełnił swoje oświadczenie, Prokuratura Okręgowa wszczęła i powierzyła do prowadzenia CBA śledztwo w sprawie podania nieprawdy w oświadczeniu majątkowym ministra transportu. W pierwszej wersji oświadczenia Nowak nie wykazał w nim drogiego zegarka i leasingowego samochodu. I już wiemy, dlaczego są takie problemy z budową autostrad. Skoro Nowak nie umie wypełnić oświadczenia, to jak ma sobie, bidulek, radzić z ministrowaniem?

*

W przedszkolu Tuska jest więcej takich, co sobie nie radzą. Przypomnijmy, że minister edukacji narodowej Krysia Szumilas za odpowiedź na jedno z pytań w teście szóstoklasisty otrzymała połowę możliwych punktów. Ostatnio rzeczniczka szefowej resortu zdradziła, dlaczego minister wypadła tak źle: „Odpowiedź minister Szumilas jest poprawna merytorycznie. Nie można jej oceniać tak, jak wypowiedzi pisemnej, bo została wypowiedziana”. Minister gada głupiej niż szóstoklasiści piszą. Ależ ekipa!

*

Notowanie PO ostro spadają. Optymista premier Tusk twierdzi, że to z powodu problemów wewnętrznych w Platformie Obywatelskiej. Gołym okiem widać, że problem jest bardziej zewnętrzny. Zderzaki kompromitują się po prostu z prędkością światła.

*

Donald Tusk zganił dawnego kolegę z podwórka, Grzegorza Schetynę, że zza węgła i chybocze łódką. Według premiera, gdyby nie Schetyna, łódka spokojnie płynęłaby dalej. Bo nie ma kryzysu, bezrobocia, zapaści w edukacji, itd. Tak naprawdę premier jest o krok od rozwiązania wszystkich problemów kraju. Tylko Schetyna i Gowin mu mącą wodę patykiem.

*

Sławuś Nowak rzucił kolegom z piaskownicy hasło do nowej zabawy. Od dziś przedszkole Tuska będzie się bawić w wojnę. „(Musimy stoczyć) taką wojnę o naszą wiarygodność, o to co robimy, o zmiany, reformy. Wojnę, która się w 2015 roku sfinalizuje się w postaci wyborów. (…) To wojna o przyszłość Polski, o to, czy oddamy władzę w ręce ludzi szalonych, owładniętych zamachem smoleńskim”. Język miłości w wykonaniu Nowaka. W Platformie kochają inaczej.

*

Na złość kolegom z piaskownicy robi Jarek Gowin, który w wojnę bawić się nie chce. Stwierdził ostatnio, że powrotu PiS do władzy się nie boi, bo to normalna, demokratyczna partia. Jeszcze chwila i nikt w PO nie będzie chciał się bawić z Jarkiem.

*

Przedszkole Tuska nie będzie się więcej bawić figurką Lecha Wałęsy. Wyszła z mody po tym, jak oryginał zaczął memłać swoich: Bogdana Borusewicza i Henrykę Krzywonos. Gdy Wałęsa był wciągany na sztandary, nikt nie przewidział, że legenda postanowi udowodnić, że obaliła komunę wyłącznie własnymi ręcyma. A to akurat w stylu noblisty.

*

Zespół Macieja Laska, powołany do podtrzymania tez raportu Millera wystąpił publicznie. Trudniejsze pytania panowie chcieli dostać na piśmie, przyznali też, że MAK przenosi części samolotu, żeby leżały bliżej siebie, itd. Pewnie kiedyś „zespół laska” będzie określeniem jednostki chorobowej. Będzie można powiedzieć: „kłamie jak z nut, ma pewnie „zespół Laska”.

*

Rozpętało się piekło, bo Krystyna Pawłowicz z PiS użyła rzeczowników: „dziwki, kur…y alfonsy” na określenie osób, które same, na piśmie nazwały siebie: „dziwkami, kur…wami, alfonsami”, itd. Ale co wolno lewakowi, to już nie pisuarowi.

 http://wpolityce.pl/dzienniki/kobiecy-punkt-widzenia/54364-miszmasz-na-sobote-czyli-co-slychac-w-przedszkolu-donalda-tuska






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334