Strona główna » Kryzys rodziny - kryzys finansów

Kryzys rodziny - kryzys finansów

Świeccy eksperci, politycy i bankierzy nie mówią opinii publicznej, że dzisiejszy kryzys gospodarczy ma ścisły związek z prowadzoną przez Zachód polityką przeciw życiu i polityką antyrodzinną – twierdzi wybitny ekonomista i biznesmen John Medaille.

Medaille uważa, że „kwestia życia i rodziny leży u podstaw wszystkich kwestii gospodarczych” i że zrozumienie tego jest kluczowe dla zrozumienia natury globalnego kryzysu. "Wzrost władzy państwa, całkowita kontrola własności światowych zasobów przez wielkie korporacje, zależność zwykłych obywateli od państwa i niewyobrażalnie ogromne zadłużenie zarówno rządów, jak i osób prywatnych, są wynikiem erozji ochrony rodziny jako podstawowej jednostki społeczeństwa" – przekonuje ekonomista.

Amerykanin wykazuje silny związek między pogorszeniem się kondycji rodziny a narastającym kryzysem gospodarczym. Podkreśla, że łatwo to można zauważyć na przykładzie załamania rynku nieruchomości.

Ekonomista przypomniał, że „ekonomia nie jest mistyczną gnozą zrozumiałą jedynie dla wąskiej grupy wtajemniczonych”, ale opiera się na ludziach i ich potrzebach. Jego zdaniem obecnie w krajach najbardziej rozwiniętych gospodarczo, zamiast wzrostu populacji mamy stagnację i to wskutek legalnej aborcji i antykoncepcji, które to drastycznie obniżają wskaźnik płodności, utrzymujący się obecnie na poziomie znacznie poniżej zastępowalności pokoleń.

Medaille zauważył, że w gospodarce istnieje pięć elementów, które są od siebie zależne. Są to: demografia, własność ziemi, zasoby naturalne, praca i pieniądz. Pogorszenie stanu w obrębie jednego z nich prowadzi do pogorszenia się wszystkich pozostałych elementów. Jego zdaniem błąd współcześnie rządzących polega na tym, że w znaczniej części ingerują w funkcje, które wcześniej były wykonywane w obrębie rodziny. Skutkiem tego dryfujemy w kierunku zwiększania interwencji państwa w życie rodzinne, wskutek osłabienia struktur rodzinnych. Państwa, przejmując na swoje barki coraz to nowe zobowiązania, pogrążyły się.

Ekonomista przekonuje, że w całej historii tzw. zabezpieczenia społecznego ludzie albo mieli dużo pieniędzy, albo dużo dzieci. Ponieważ większość nie miała tego pierwszego, musiała mieć to drugie. Sprawowanie opieki nad osobami starszymi dawniej odbywało się w obrębie rodziny. Ludzie starsi wiedzieli, na ile mogą liczyć i czego mogą się domagać od młodych (i odwrotnie). "Ale kiedy państwo stało się czynnikiem pośredniczącym, te ograniczenia są stopniowo usuwane, a wymagania rosną. Prawdziwymi zwycięzcami w zakresie zabezpieczenia społecznego są obecnie ci, którzy mają mało dzieci lub nie mają ich wcale. Polegają oni na dzieciach innych ludzi, płacących podatki, sami unikając kosztów i trudów związanych z wychowaniem potomstwa" – podkreślił.

http://niezalezna.pl/18804-kryzys-rodziny-kryzys-finansow






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334