Strona główna » Gazprom słabnie i obniża ceny

Gazprom słabnie i obniża ceny

Zamiast grożącej nam podwyżki cen gazu, powinien wkrótce nastąpić ich spadek. Gazprom zgodził się obniżyć ceny dla Polski. W zamian Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wycofało z międzynarodowego arbitrażu wniosek o rozstrzygnięcie sprawy zawyżonych cen rosyjskiego surowca.

Porozumienie w sprawie obniżki cen rosyjskiego gazu zakończyło trwające ponad rok negocjacje w sprawie aneksu do kontraktu jamalskiego. Polska płaciła dotąd za rosyjski surowiec najwięcej w UE. Było to ponad 500 dol. za 1000 m sześc., czyli o kilkadziesiąt procent więcej niż inni europejscy odbiorcy oraz wielokrotność cen obowiązujących w Ameryce.

Dzięki zawartemu porozumieniu 18 mln polskich odbiorców – osób prywatnych i firm – powinno płacić od stycznia niższe rachunki za gaz. Nowej ceny dla Polski nie ujawniono. Prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa stwierdziła tylko, że obniżka jest większa niż 10 proc. Poinformowała także, że PGNiG w połowie listopada złoży wniosek do Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie nowej, niższej taryfy gazowej.

– Porozumienie oznacza również, że strategiczna spółka skarbu państwa dzięki zaoszczędzonym miliardom złotych odzyska rentowność i będzie mogła zwiększyć znacząco inwestycje w poszukiwanie i wydobycie gazu – ocenił minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Gazprom zwróci także kwoty zawyżonych opłat, które poniosła polska strona od wszczęcia sporu. PGNiG podało, że podpisane porozumienie podwyższy w tym roku zysk grupy przed potrąceniem odsetek, podatków i amortyzacji o 2,5–3 mld zł. Według ekspertów w przyszłym roku dzięki aneksowi, wydatki PGNiG na import gazu z Rosji powinny spaść o 1,5 mld zł.

Co ciekawe, pierwszy o porozumieniu z Gazpromem poinformował na Twitterze w poniedziałek po południu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef naszej dyplomacji napisał, że ceny gazu spadną. Ta deklaracja była o tyle dziwna, że Sikorski nie ma kompetencji, aby wypowiadać się w imieniu gazowej spółki giełdowej. Na dodatek jego wpis pojawił się przed godz. 16, a więc w trakcie pracy warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Na koniec poniedziałkowej sesji kurs akcji PGNiG wyniósł 3,95 zł, a następnego dnia ceny akcji skoczyły o ponad pół złotego. Wartość całej spółki po informacji o porozumieniu z Gazpromem wzrosła o blisko 3 mld zł.

Prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa stwierdziła kategorycznie, że nikt ze spółki nie informował ministra Sikorskiego o zawarciu umowy z Gazpromem. Rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Łukasz Dajnowicz na nasze pytanie, czy KNF zajmie się sprawą przecieku o porozumieniu z Gazpromem, odpowiedział, że to, co minister Sikorski napisał na Twitterze, nie było informacją poufną i że kurs PGNiG nie bez powodu zareagował dopiero następnego dnia.

Zamiast grożącej nam podwyżki cen gazu, powinien wkrótce nastąpić ich spadek. Gazprom zgodził się obniżyć ceny dla Polski. W zamian Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wycofało z międzynarodowego arbitrażu wniosek o rozstrzygnięcie sprawy zawyżonych cen rosyjskiego surowca.

Porozumienie w sprawie obniżki cen rosyjskiego gazu zakończyło trwające ponad rok negocjacje w sprawie aneksu do kontraktu jamalskiego. Polska płaciła dotąd za rosyjski surowiec najwięcej w UE. Było to ponad 500 dol. za 1000 m sześc., czyli o kilkadziesiąt procent więcej niż inni europejscy odbiorcy oraz wielokrotność cen obowiązujących w Ameryce.

Dzięki zawartemu porozumieniu 18 mln polskich odbiorców – osób prywatnych i firm – powinno płacić od stycznia niższe rachunki za gaz. Nowej ceny dla Polski nie ujawniono. Prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa stwierdziła tylko, że obniżka jest większa niż 10 proc. Poinformowała także, że PGNiG w połowie listopada złoży wniosek do Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie nowej, niższej taryfy gazowej.

– Porozumienie oznacza również, że strategiczna spółka skarbu państwa dzięki zaoszczędzonym miliardom złotych odzyska rentowność i będzie mogła zwiększyć znacząco inwestycje w poszukiwanie i wydobycie gazu – ocenił minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Gazprom zwróci także kwoty zawyżonych opłat, które poniosła polska strona od wszczęcia sporu. PGNiG podało, że podpisane porozumienie podwyższy w tym roku zysk grupy przed potrąceniem odsetek, podatków i amortyzacji o 2,5–3 mld zł. Według ekspertów w przyszłym roku dzięki aneksowi, wydatki PGNiG na import gazu z Rosji powinny spaść o 1,5 mld zł.

Co ciekawe, pierwszy o porozumieniu z Gazpromem poinformował na Twitterze w poniedziałek po południu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef naszej dyplomacji napisał, że ceny gazu spadną. Ta deklaracja była o tyle dziwna, że Sikorski nie ma kompetencji, aby wypowiadać się w imieniu gazowej spółki giełdowej. Na dodatek jego wpis pojawił się przed godz. 16, a więc w trakcie pracy warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Na koniec poniedziałkowej sesji kurs akcji PGNiG wyniósł 3,95 zł, a następnego dnia ceny akcji skoczyły o ponad pół złotego. Wartość całej spółki po informacji o porozumieniu z Gazpromem wzrosła o blisko 3 mld zł.

Prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa stwierdziła kategorycznie, że nikt ze spółki nie informował ministra Sikorskiego o zawarciu umowy z Gazpromem. Rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Łukasz Dajnowicz na nasze pytanie, czy KNF zajmie się sprawą przecieku o porozumieniu z Gazpromem, odpowiedział, że to, co minister Sikorski napisał na Twitterze, nie było informacją poufną i że kurs PGNiG nie bez powodu zareagował dopiero następnego dnia.






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334