Strona główna » Dlaczego PiS chce dyskusji nad "Paktem na rzecz konkurencyjności"?

Dlaczego PiS chce dyskusji nad "Paktem na rzecz konkurencyjności"?

Merkel i Sarkozy zapraszają nas do paktu

 

1.Kanclerz Niemiec Angela Merkel i Prezydent Francji Nicolas Sarkozy na koniec obrad Trójkąta Weimarskiego złożyli Polsce propozycje przystąpienia do paktu na rzecz konkurencyjności, który tydzień temu zaordynowali krajom strefy euro.

 

Przez kraje tej strefy jeszcze do tej do tej pory przechodzi fala oburzenia nie tylko ze względu na jego zawartość, a także na sposób jego opracowania i zakomunikowania grupie 15 pozostałych członków strefy euro.

 

Rzeczywiście najpierw Kanclerz Merkel i Prezydent Sarkozy spotkali się z dziennikarzami na konferencji prasowej i poinformowali europejską opinię publiczną o zamiarze forsowania tego paktu dla wszystkich krajów strefy euro, a dopiero później pomysły te zostały zaprezentowane na posiedzeniu Rady UE w Brukseli.

 

Zażądali także od Przewodniczącego Rady UE Hermana Van Rompuya zwołania dodatkowego posiedzenia krajów strefy euro na początku marca, aby przyjąć ostatecznie rozwiązania zawarte w pakcie. Teraz proponują go także Polsce, która do strefy euro nie należy i wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższych lat tej waluty nie przyjmie.

 

2. Pakt na rzecz konkurencyjności ma dotyczyć 17 krajów strefy euro i na podstawie jej zawartości można się spodziewać swoistego przymuszenia krajów tej strefy do wprowadzenia reform głownie na wzór niemiecki.

 

Ma on doprowadzić do ściślejszej koordynacji polityk gospodarczych i socjalnych krajów strefy euro i wszystko wskazuje na to, że ma nastąpić wręcz instytucjonalizacja strefy euro czego wyrazem mają być oddzielne posiedzenia krajów tej strefy.

 

Niemcy oczekują (skoro mamy dalej płacić na fundusz stabilizacyjny to koordynacja musi się odbywać na naszych warunkach), że kraje tej strefy wprowadzą do swoich Konstytucji zapisy w postaci tzw. hamulców zadłużenia, nie tylko limitów długu publicznego ale także limitów corocznych deficytów finansów publicznych.

 

Kolejny obszar, który ma być skoordynowany to systemy emerytalne w tym w szczególności wiek emerytalny, który w Niemczech wynosi aż 67 lat. Niedawno jego podniesienie do 62 lat w ciągu najbliższych 5 lat we Francji spowodowało trwające długie tygodnie, protesty na ulicach francuskich miast.

 

Następne forsowane przez Niemców rozwiązanie to zniesienie indeksacji płac i świadczeń wypłacanych w ramach systemów zabezpieczenia społecznego (emerytur, rent) co ma poprawić konkurencyjność gospodarek i obniżyć wydatki budżetowe w poszczególnych krajach.

 

Ostatni obszar to zharmonizowanie tzw. bazy podatkowej w podatku dochodowym od osób prawnych, a tak naprawdę Niemcom i Francuzom już od kilku lat chodzi o ujednolicenie stawek tego podatku, tak aby zlikwidować tzw. konkurencję podatkową.

 

Ponieważ stawka tego podatku w Niemczech wynosi około 30% (podobnie we Francji) , natomiast w Irlandii 12,5%, a na Cyprze tylko 10% wprowadzenie jednolitej stawki zapobiegłoby przenoszeniu się niemieckich firm poza terytorium Niemiec, czy francuskich poza terytorium Francji.

 

3. Czy tego rodzaju propozycje mogą być korzystne dla polskiej gospodarki i sfery społecznej? Poza koniecznością wydłużenia wieku emerytalnego (która jest zapewne nieuchronna ale powinna zostać rozłożona na kilka lat), pozostałe mogą być swoistą kulą u nogi w szybkim rozwoju naszej gospodarki przy zachowaniu spokoju społecznego.

 

Po pakiecie klimatycznym, który został przez Polskę przyjęty bez pogłębionej analizy jego skutków dla naszej gospodarki, to byłaby kolejna grupa ograniczeń, których przyjęcie nie jest nam do niczego potrzebne.

 

Miejmy więc nadzieję, ze rządzący Polską z tego zaproszenia jednak nie skorzystają i wreszcie dokładnie przestudiują przypadek naszego sąsiada Słowacji ,który już od 2 lat korzysta z dobrodziejstw przynależności do strefy euro. Ten bilans korzyści i strat musi być dla tego kraju niezbyt korzystny skoro coraz częściej rozważa się tam opuszczenie strefy euro. Tego rodzaju opinie nasiliły się szczególnie w ciągu ostatniego roku kiedy Słowacja musiała przygotować na ratowanie Grecji około 1 mld euro, a na fundusz stabilizacyjny kolejne 4,4 mld euro.

 

Zobaczymy jak Słowacy zareagują teraz na niemieckie propozycje, bo to właśnie obniżona do 19% stawka podatku od firm, pozwoliła im przyciągnąć inwestycje największych koncernów samochodowych świata.

 

Słowacy już musieli wyłożyć duże pieniądze na ratowanie bankrutów w strefie euro, teraz będą usieli przyjąć rozwiązania z pakietu na rzecz konkurencyjności. My na szczęście nie musimy robić ani jednego ani drugiego.

Żródło: http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/287684,tusk-chce-paktu-na-rzecz-konkurencyjnosci






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334