Strona główna » Czwarta władza informator czy manipulator?

Czwarta władza informator czy manipulator?

To, że  czwarta władza manipuluje faktami wiemy nie od dziś. Całkiem nowe przykłady dostarczyły nam ostatnie dni. Jarosław Kaczyński wybrał się na zakupy  z zamiarem sprawdzenia jak żyje się Polakom. Najprostszy sposób to zajrzeć do lodówki przeciętnego rodziny.

Sądząc z niemal codziennego wzrostu cen w polskich kuchniach zaczyna robić się pustawo. Ten prosty fakt potwierdzony przez porównanie ceny zakupu podstawowych produktów żywnościowych w roku 2007 i  dziś  został całkowicie przysłonięty przez  pseudo dyskusje o tym czy osiedlowy sklep był drogi czy tani, czy Jarosław Kaczyński robi zakupy czy nie, kto go przywiózł i w czym oraz czy w sieci sklepów Biedronka kupują ludzie biedni czy nie?

Kupują, kupują, bowiem kupują zawsze tam gdzie jest taniej z oczywistych względów. Tak więc również w Biedronce. Jarosław Kaczyński wybrał się do sklepu osiedlowego ponieważ o takim mówił w debacie roku 2007 Donald Tusk.  

Z drugiej strony śmiech człowieka ogarnia jak sobie pomyśli, że premier rządu po jednym prostym geście przeciwnika politycznego wpada w panikę i wygraża palcem spekulantom.

Gdzie pan był panie premierze do dnia kiedy w sklepie osiedlowym pojawił się Jarosław Kaczyński?

Swoją drogą  twórca liberalizmu  John Stuart Mill chyba przewraca się w grobie słysząc jak czołowy członek partii liberalnej głosi tezy o regulowaniu cen przez rząd.

I jeszcze informacja skąd się bierze wysoka cena cukru: „W sezonie 2009/2010 cukrownie w Polsce wytworzyły 1,5 mln ton cukru, zgodnie z unijnymi przepisami muszą wyeksportować 100 tys. ton, zaś na światowym rynku muszą kupić 200-250 tys. ton!

Czy to nie jakiś absurd?

Szacuje się, że w 2010 r. statystyczny Polak zjadł rocznie ok. 40 kg cukru, dla zaspokojenia wszystkich potrzeb potrzeba więc 1,7 mln ton cukru.

Przed wejściem do Unii roczna produkcja cukru w Polsce wynosiła 2 mln ton, produkowano go w 43 cukrowniach. W styczniu 2004 kilogram kosztował 1,70 zł, w marcu 2011 - 5 zł kg. Lista cukrowni skróciła się do 18 i nie są już polskie.

Polska niegdyś była potęgą w produkcji cukru. Obecnie jest importerem cukru i ma ujemne saldo w obrotach handlowych cukrem. Głównym dostawcą do Polski są kraje unijne, najwięcej sprowadza się go z Niemiec.

Według jednej z teorii odpowiedzialność za to wszystko ponosi rząd, który kilka lat temu sprywatyzował polskie cukrownie. Sprzedano je Francuzom, a ci odsprzedali je niemieckiemu producentowi cukru Südzucker. Taka prywatyzacja to był błąd ponieważ cukrownie nadal były dochodowe, a po tym jak trafiły w ręce nowego właściciela, większość została przez niego zamknięta.” Źródło: http://www.info-tips.de/

A.Ch.   






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334