Strona główna » Czarneckiego Antynagrody 2011

Czarneckiego Antynagrody 2011

- Zgodnie z nową świecką tradycją, funkcjonującą na łamach „Gazety Polskiej” już od dłuższego czasu, także w tym roku przyznałem różnym ludziom antynagrody. Po co? Po to, aby szczególnie nagłośnić ich niecne postępki w AD 2011 - pisze Ryszard Czarnecki. Wśród "nagrodzonych" są m.in. PZPN, Ewa Kopacz i Radosław Sikorski.

PZPN – za zabranie orzełka z koszulek piłkarskiej reprezentacji Polski. Być może był to tylko wstęp do zastąpienia białego orła dwugłowym orłem czarnym, używanym historycznie przez naszych, miłujących pokój sąsiadów ze Wschodu i Zachodu. Naród jednak zawył, prezes Lato podkulił ogon i wycofał się jak niepyszny.

Ewie Kopacz – za zostawienie bubla w postaci ustawy refundacyjnej, a następnie odgrywanie Poncjusza Piłata i publiczne umywanie rąk, jakby to zrobiły krasnoludki i sierotka Marysia. Ponadto obecna marszałek wygrała konkurs na najbardziej rozhisteryzowanych polityków w Polsce

Cezaremu Grabarczykowi – za unaocznienie wszystkim, że III RP bardzo przypomina PRL, także pod tym względem, że i tu, i tam jak coś spaprzesz, to dostajesz kopa w górę. Oczywiście, pod warunkiem że byłeś w nomenklaturze partyjnej. Jednak PRL była pod tym względem bardziej humanitarna i zsyłała nie do Prezydium Sejmu, lecz do ciepłych krajów na ambasadora. A tak, nasz laureat bawi się teraz laską marszałkowską.

Jerzemu Millerowi – za pseudoraport w sprawie tragedii smoleńskiej, będący mocno kulawą odpowiedzią na propagandę rosyjską, czyli raport MAK. Pseudoraport, pseudoodpowiedź, pseudominister.

Joannie Kluzik-Rostkowskiej – za czerwony żakiet. Zmieniały się partie, miesiące i miasta, ale obojętnie, czy to był PiS, PJN czy PO – zawsze była na kongresach tych ugrupowań w jaskrawoczerwonym żakiecie.

Janinie Paradowskiej – za łamanie kodeksu pracy. Mówi on, że za wykonywaną pracę należy pobierać wynagrodzenie, a redaktor Paradowska jest rzecznikiem rządu (zgoda, że nieformalnym) i nie bierze żadnego wynagrodzenia. Ale ona po prostu kocha Donalda.

Radkowi Sikorskiemu – za zrzeczenie się niepodległości Polski. Za takie rzeczy lud Warszawy kiedyś wieszał na szubienicach nawet biskupów, a dziś, Panie Dzieju…

Pawłowi Grasiowi – za mowę nienawiści.

Donaldowi Tuskowi – za całokształt.

Stanisławowi Żelichowskiemu – za lizusostwo wobec znacznie młodszego, ale znacznie większego koalicjanta.

Bronisławowi Komorowskiemu – za wyczyny na polu ortografii polskiej. Do Siego Roku pisze się osobno, ale w Pałacu Namiestnikowskim (nomen omen) wiedzą lepiej. Dzięki temu Głowa Państwa (jakie państwo – taka głowa…) zdobyła w tym roku dublet: Mistrza Ortografii Polskiej i Mistrza Gafy Międzynarodowej.

Hannie Gronkiewicz-Waltz – za zrobienie bazaru z polityki, a jednocześnie likwidację bazarów w Warszawie. Cóż, kupcy i kupujący spełnili już swój obywatelski obowiązek i zagłosowali na PO. Teraz mogą iść won!

Prawdę mówiąc, kandydatów na laureatów jest znacznie więcej. Problem w tym, że hultajów i kretynów jest wielu, ale mój felieton jest za krótki…



eMBe/Gazeta Polska

http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/czarneckiego_antynagrody_2011_18469






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334