Strona główna » CBA podejrzewa, że Bury złamał ustawę antykorupcyjną

CBA podejrzewa, że Bury złamał ustawę antykorupcyjną

Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, CBA podejrzewa, że wiceminister skarbu Jan Bury złamał ustawę antykorupcyjną kupując połowę udziałów w spółce zajmującej się m.in. handlem energią elektryczną. O ewentualnym odwołaniu Burego ma zdecydować premier.

ak powiedział „Rzeczpospolitej” rzecznik CBA Jacek Dobrzyński, agenci CBA osobiście doręczyli ministrowi Buremu w jego gabinecie dokumenty rozpoczynające kontrolę.

„Rzeczpospolita” przypomina, że ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne zakazuje posiadania przez nie udziałów w spółkach prawa handlowego powyżej 10 proc. kapitału zakładowego.

Spółka SO-RES była właścicielem hotelu Res-Hotel w Rzeszowie, ale oprócz tego przedmiot jej działalności obejmuje np.: drukowanie gazet, wydawanie książek, działalność portali internetowych, zbieranie odpadów niebezpiecznych, działalność w zakresie telekomunikacji satelitarnej, działalność obiektów sportowych i klubów sportowych, wydobywanie żwiru i piasku – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Jak ujawniła natomiast „Gazeta Wyborcza”, po zakupie przez Burego udziałów w spółce, przedmiot jej działalności rozszerzony został o handel energią elektryczną. 

Bury wyjśniał w „Rzeczpospolitej”, że kupując za 600 zł połowę udziałów w rzeszowskiej spółce SO-RES, po wyborach chciał rozpocząć działalność wydawniczo-kulturalną.

Drugą połowę udziałów w spółce posiada Bogusław Płodzień, dyrektor biura poselskiego Burego, jednocześnie dyrektor Zarządu Wojewódzkiego PSL w Rzeszowie, który jak podała „Rzeczpospolita” został w grudniu 2006 r. skazany prawomocnym wyrokiem na sześć miesięcy w zawieszeniu na dwa lata za posługiwanie się fałszywym dyplomem ukończenia kursu dla członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Płodzień jest też członkiem rady nadzorczej spółki Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Global Tur w Bogatyni, której właścicielami są Elektrownia Turów i PGE Kopalnia Węgla Brunatnego Turów. Gazeta zwraca uwagę, że spółki te, jako wiceminister skarbu nadzoruje Jan Bury.

Wiceminister skarbu swoją transakcję nazwał w "Gazecie Wyborczej" błędem „czeskim”, a w „Rzeczpospolitej” – „niezamierzonym”. - Tak czasem w życiu bywa, że w sprawach ważnych, człowiek wyłącza myślenie i ja tak zrobiłem – powiedział „Rz” Jan Bury.

Może to dziwić, gdyż jak zauważa „Rzeczpospolita”, Jan Bury, który od listopada 2007 r. jest sekretarzem stanu, z wykształcenia jest prawnikiem, a od 10 lat jest także członkiem Krajowej Rady Sądownictwa. 

Co do dalszych losów Jana Burego odmienne zdania mają Julia Pitera i Waldemar Pawlak – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Według Julii Pietry, ministra ds. walki z korupcją, Bury sam powinien podać się do dymisji. Innego zdania jest wicepremier Waldemar Pawlak, który uważa, że choć Bury popełnił poważny błąd, dramatycznych skutków nie będzie. – Najlepiej, jak człowiek nic nie ma, wtedy nikt nie ma do nikogo pretensji – powiedział cytowany przez „Rz” Pawlak.

Źródło: http://www.rp.pl/






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334