Strona główna » Bądźmy gościnni dla Bożego Słowa

Bądźmy gościnni dla Bożego Słowa

Wieczerza wigilijna, która przybliża klimat nocy betlejemskiej i przeżywana jest w atmosferze jedności i miłości, jest wyjątkowym wydarzeniem w życiu każdej chrześcijańskiej rodziny. Jak wszystko jednak, co cenne i wyjątkowe, także ta uczta wymaga od nas wysiłku, aby nie została pozbawiona wymiaru religijnego, abyśmy byli gościnni nie tylko dla siebie nawzajem, ale przede wszystkim dla Słowa, które stało się Ciałem.

Każdy z nas doskonale wie, jak łatwo czasem cudowną chwilę w życiu zamienić w koszmarny czas, który chcemy, aby jak najszybciej przeminął. I nie chodzi tu o nieudaną czasem potrawę czy jakiś nietrafiony prezent. Złe słowo, nieodpowiedni żart, dawne żale, niepokój całego świata noszony w sercu, brak przebaczenia, brak miłości są w stanie "zburzyć" duchowy dom każdej rodziny i to wtedy, gdy powinien on rozkwitnąć całym swym pięknem.
Kluczem do udanych, "wesołych" - jak to się zwykło wypisywać na kartkach - świąt, jest zaproszenie do swego serca i swej rodziny Nowonarodzonego. Znakiem tego staje się już wieczerza wigilijna. Zadbanie o elementy, które wyrażają i podkreślają jej religijny charakter, jest bardzo ważne. Atmosfera tego wieczoru ma niezwykle istotny wymiar formacyjny dzieci i wpływa na zrozumienie przez nie całych świąt Bożego Narodzenia.

Gdy zabłyśnie pierwsza gwiazda
- Wieczerza wigilijna, tak uroczyście celebrowana w polskich rodzinach, podobnie jak śniadanie wielkanocne, swymi korzeniami sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wspólnoty chrześcijańskie w każdą niedzielę i większe święta, poza niedzielą, po zakończeniu Liturgii eucharystycznej urządzały tzw. agapy, czyli wspólne posiłki - przypomina w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. bp Józef Wysocki z Elbląga, autor "Rytuału rodzinnego". Zwraca uwagę, że z czasem agapy zaczęły być przeżywane w ścisłym gronie rodziny chrześcijańskiej, która od pierwszych wieków pojmowana była jako domowy Kościół.
Na czym polega troska o religijny charakter wieczerzy wigilijnej? Ma ona kilka wymiarów. Wpisuje się w nią już np. samo przygotowanie stołu. Powinien być nakryty białym obrusem, pod którym umieszczamy siano przypominające ubóstwo groty betlejemskiej i Maryi, która złożyła narodzonego Chrystusa na sianie w żłobie. W centrum kładziemy opłatek i otwartą księgę Ewangelii. Oczywiście na stół podaje się jedynie potrawy bezmięsne i napoje bezalkoholowe. Jedno nakrycie powinno zostać wolne - to znak pamięci o bliskich zmarłych i o niespodziewanym gościu. Stół przyozdabiamy także zielonym igliwiem i świecami wigilijnymi.

Światłość świata
Ucztę powinno rozpocząć zapalenie świecy. Tradycją stało się już, że naszej wigilijnej wieczerzy towarzyszy światło świecy Caritas, która związana jest z doroczną akcją Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Jej obecność stawia nas wobec jednego z największych problemów współczesnego świata - obojętności na innych, na tych, którym wiedzie się gorzej, którzy potrzebują pomocy, zainteresowania, czasem po prostu naszego czasu.
- Płonąca świeca na wigilijnym stole symbolizuje Chrystusa, który "jest światłością świata" (J 8, 12). Światło to nie tylko walczy z mrokiem i ogrzewa, ale także umacnia wrażliwość na innych. W blasku świecy dostrzegamy nie tylko twarze naszych bliskich, ale odkrywamy w każdym człowieku dziecko Boże. To stanowi najgłębszy motyw naszego braterstwa, solidarności i miłosierdzia - podkreśla w rozmowie z nami ks. Zbigniew Sobolewski, sekretarz generalny Caritas Polska. Zwraca uwagę, że płonąca na wigilijnym stole świeca pomaga nam w patrzeniu na każdego człowieka tak jak Chrystus, symbolizuje dobro, do jakiego jesteśmy zdolni, gdy pozwolimy się prowadzić tajemnicy Bożego Narodzenia.

Wspólna modlitwa i opłatek
Wieczerzę rozpoczynamy od wspólnej modlitwy i odczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa Chrystusa. Szkoda, że często w naszych rodzinach Wigilia jest jedynym dniem w roku, gdy cała rodzina modli się razem i razem czyta Pismo Święte... Ale może dziś nie czas na taką refleksję.
Po wysłuchaniu fragmentu Pisma Świętego następuje kulminacyjny moment wieczerzy wigilijnej - obrzęd łamania się opłatkiem i składania sobie życzeń. - Przyszłością Kościoła i naszego Narodu są rodziny chrześcijańskie żyjące w pojednaniu, prostocie i uwielbieniu Boga. W geście łamania się opłatkiem zawarta jest prośba o przebaczenie wszystkich urazów i doznanych win, a także zapewnienie, że w razie potrzeby wszyscy mogą na mnie liczyć, że jestem gotowy do tego, by z potrzebującymi podzielić się nawet ostatnią kromką chleba - przypomina ks. bp Józef Wysocki. Zwraca także uwagę, że łamanie się opłatkiem jest bardzo wymownym gestem miłości, który przekracza granice domu, rodziny, miasta i narodu. - Uznaję wszystkich ludzi za swoich braci, gdyż oni są dziećmi jednego Boga, dla których został na ziemię posłany Boży Syn Jezus Chrystus - odwieczne Słowo - mówi ksiądz biskup.

Uczta i kolędy
W czasie wieczerzy wigilijnej udziałem wszystkich powinna być troska o świąteczną i życzliwą atmosferę. Pomiędzy spożywaniem poszczególnych potraw - zwyczajowo dwunastu - nie powinno zabraknąć wspólnego, rodzinnego śpiewania kolęd. Niech wigilia pozostanie świętem całej rodziny, w którym nikt nie będzie czuł się zapomniany. - I chodzi tylko o to jedno: by każda rodzina i każdy dom stały się gościnnymi dla Bożego Słowa i dla Chrystusa otworzyły swoje podwoje - wskazuje ks. bp Wysocki. To najlepsza recepta na udane nie tylko święta, ale i kolejne dni naszego życia.

Sławomir Jagodziński

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111224&typ=wi&id=wi09.txt






  • POSEŁ PIOTR URUSKI
  • POSEŁ PIOTR BABINETZ

Biuro czynne
od poniedziałku do czwartku godz.9-16.30

tel./faks: +48 13 4634 334